środa, 9 lipca 2014

Moja organizacja cz. I - DOKUMENTY

Już od dłuższego czasu zabierałam się za organizację papierów w naszym mieszkanku. Muszę przyznać, że mam z tym odwieczny i największy problem.
Znasz ten scenariusz?
Wracasz do domu po pracy. Wyciągasz klucze z torebki, otwieraszskrzynkę z listami, bierzesz jej zawartość, odruchowo przeglądasz wzrokiem próbując otworzyć drzwi od mieszkania/domu. W trakcie ściągania butów, do kosza wrzucasz ulotki i niepotrzebne reklamy a listy po otwarciu i sprawdzeniu lądują na regale/komodzie/półce bądź innym miejscu do tego przeznaczonym i czekają...i czekają...i czekają, nie wiem na co. Na  zmiłowanie czy na dzień sądu, czy na jakąkolwiek inną okazję, ale leżą i błagalnym wzrokiem patrzą na Ciebie z miejsca spoczynku i z całą pewnością gdyby mogły krzyknąć, to na  100 % wydarłyby się : "sprzątnij mnie i wsadź tam gdzie moje miejsce bo za jakiś czas będziesz mnie szukać i nie znajdziesz! "Ale Ty zabierasz się za inne codziennie obowiązki, Faceboka, Bloggera czy Instagrama i zapominasz o kopercie którą rzuciłaś. Scenariusz powtarza sie przez tydzień, dwa, miesiąc (? no dobra, bez przesady) a Ty za jakiś czas potrzebujesz znaleźć nr swojej polisy ubezpieczeniowej za samochód czy też sprawdzić kiedy ten cholerny usługodawca pobierze kasę z Twojego i tak pustego dość konta i jak na złość - kartka z danymi wsiąkła!
"Przecież powinna tam być! Tam ją zostawiłam" przekonujesz samą siebie i w myślach wyliczasz ile razy obiecywałaś sobie że zrobisz porządek z papierzyskami!

Znasz to? Nie? W takim razie jesteś moją mistrzynią organizacji porządku domowego, bo mi nie raz takie przygody się zdarzały. Odkładałam to na później i to chyba największy i najlepszy dowód ile treningów bycia "prawie perfekcyjną panią domu" przede mną.
Korzystając jednak dzisiaj z wolnego dnia (niektóre przypadłości nie wybierają i czasem zmuszają to wzięcia tzw. offa) postanowiłam nie marnować czasu i wykreślić z listy zadań ( o tym kiedy indziej w kolejnej notce) choć jeden ważny punkt. Przeszukałam zawartość szuflady z przedmiotami które zakupiłam przy okazji wizyty w Poundlandzie ( chwała UK za sklepy w których można kupić super rzeczy już za funta! Za każdym razem kiedy tam jestem zastanawiam się co mogłabym w PL kupić za 1 zł!) oraz Wilkinsonie (sklep z wszystkim, od kosmetyków po asortyment do domu! Uwielbiam!) i zabrałam się do dzieła


W Poundlandzie zakupiłam śliczne kolorowe teczki oraz te gotowe powycinane "gwiazdki" z tekturki. Wiedziałam, że pewnego dnia je wykorzystam. Wyciągnęłam z szuflady nożyczki i taśmę dwustronną, porozkładałam wszystkie stare i nowe dokumenty, papiery, faktury i zabrałam się do dzieła.


Powstały teczki które podzieliłam kolorami na :
różowe: MOJE
błękitne: PAN DOMU
zielona: SAMOCHÓD

Mamy po jednej teczce na dokumenty z pracy, po jednej na bank. Troszkę tego się uzbierało, dlatego poświęciłam całą kopertę tylko na te kategorie.


WWilkinson'ie za 50p. kupiłam zamykane na suwak plastikowe koperty które przenaczyłam tylko na payslipy, czyli dokumenty od pracodawcy, które przedstawiają co tygodniowe/co miesięczne dochody. Warto je zbierać w celu rozliczenia się z podatku.


Teczkę z przegródkami przeznaczyłam na dokumenty najważniejsze, czyli:
umowę z mieszkaniem
rachunki i umowy za wodę, gaz, council, telefon itp
dokumenty z siłowni
a także wszelkie instrukcje obsługi, paragony za sprzęt i gwarancje


Tyle jeśli chodzi o moje sekrety ładu w dokumentach. Zastanawiam sie tylko na ile wytrwam w moim cudownym porządku świata. Staram się zapanować nad okropną tendencją braku organizacji i rzucania wszystkiego gdzie popadnie, aby potem nie denerować się sama na siebie i dlatego też mam nadzieję, że dzięki wpisom a także Wam, uda mi się wypracować w sobie dobre nawyki. Czekam na Wasze podpowiedzi i rady w temacie porządków i organizacji! Jestem pewna, że znajdę wśród Was wspaniałe wsparcie.

Ściskam

11 komentarzy:

  1. Ojjj porządek w papierach jest baaardo ciężki, zazdroszczę Ci, że masz to Za sobą! <3 ja niektóre rzeczy mam w segregatorze i każda koszulka jest opisana:*
    Www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja raz w roku tez porzadkuje hehehe ale niestety mi sie nie trzyma :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne takie teczki ;):)ja narazie nie mam zbyt dużo dokumentów :):)
    dodaję się do obserwujących :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. też sobie tak segreguję papiery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez tak mam, tyle ze kupilam segregatory -jeden dla mnie, drugi dla Meza. W srodku mamy skoroszyty, kazdy skoroszyt na inny dzial (praca, rachunki, swiadectwa, itp.) Zdaje egzamin!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie również się sprawdzał. Większość dok.,papierków ,rachunków już wyrzuciłam te które były potrzebne zostały w podobnym cudeńku.

    OdpowiedzUsuń
  8. 3mam kciuki za wytrwalosc :) Sama naleze do osob, ktore raczej nie moga sie poszczycic idealna organizacja, choc musze przyznac, ze sie staram ;) Segregatory fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam milion teczek, po podpisywanych i włożonych do jeszcze innych segregatorów które są podzienole na ważne i mniej ważne. Ja lubię tak wszystko mieć w porządku.
    Zapraszam: www.kawalekomnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje tak perfekcyjnej organizacji! Estetycznie super no i szukać czegoś w takiej teczusce to sama przyjemność :)
    W Polsce nie dość że wszystko drogie to i wyborów nie ma tak naprawdę.
    Pozdrawiam! I dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie posty! Akurat w kwestii papierów jestem poukładana, właśnie z tych względów, o których piszesz. Niecierpię chwili, kiedy nie mogę czegoś znaleźć... Dlatego mam jedno miejsce, w które odkładam wszystkie listy / rachunki / koperty i raz na tydzień przechodzą segregację. Mam dwa obszerne segregatory - w jednym trzymam w oddzielnych teczkach te najważniejsze rzeczy (bank, praca, lekarz, rachunki), a w drugim te mniej ważne - stare rozliczenia ze skarbówką, jakieś umowy, takie tam :) Także to mój konik można powiedzieć :P

    OdpowiedzUsuń