piątek, 18 września 2015

Final Countdown - To ten dzień - Co zabiorę ze sobą do szpitala? (moja torba)

Nastał ten dzień. 18 wrzesień...a w mojej głowie wiele myśli. Za wiele. Nie mogę się nadziwić jak szybko mija czas. Dzisiaj wyciągnęłam test ciążowy z dwoma kreseczkami i łezka zakręciła mi się w oku i tak patrzę na kulkę którą mam pod biustem i na samą myśl, że za chwilę jej nie będzie, robi mi się miękko na sercu. Z jednej strony pojawia się radość i podekscytowanie z drugiej strony wiem, że kończy się pewien 9 miesięczny etap w moim życiu. Jeśli chcecie wiedzieć jak szybko mija 3/4 roku, zapytajcie kobietę w ciąży. Zapewne powie Wam to samo co ja: Bardzo szybko!

Cieszę się, że zainteresował Was mój ostatni post i na prośbę kilka osób dodaję dziś kolejna listę, tym razem podsumowuję co wepchnęłam do mojej torby.



TORBA MAMY:

1. DOKUMENTY
- dowód osobisty/paszport (mieszkam w Anglii)
- karta ciąży wraz ze wszystkimi badaniami

2. Koszule do karmienia
Spakowałam 3 sztuki. Jedną będę miała na sobie przed porodem wraz z legginsami , a dwie zostawiam na czas po porodzie. Wątpię, żebym miała siły i ochotę gramolić się w nogawki od spodni. Udało mi się dostać super rozpinane koszule noce w Primarku i jeśli tylko poszukujecie czegoś ładnego a będziecie w tym sklepie, polecam zajrzeć na dział z piżamkami.

3. Szlafrok
Kupiłam go...dzisiaj? Tak. Długo trwały poszukiwania takiego, który nie byłby:
a) biały - nie mam ochoty paradować w bieli na porodówce
b) gruby
Większość szlafroków dostępnych teraz w sklepach jest już gruba, polarowa,a jak pewnie większość Was wie, w szpitalu na porodówce jest gorąco o czym przekonałam się już nie raz podczas ktg. Poza tym, kobieta w ciąży ma wyższą temperaturę ciała.
W końcu znalazłam ideał. Tesco i F&F nigdy nie zawodzi!

4. Biustonosz do karmienia - idealne trafiłam w Mothercare. Spakowałam 2 sztuki.

5. Bielizna na zmianę - majtki, skarpetki.

6. Papcie i klapki - możecie oczywiście zdecydować się np na jedne klapki, ale ja pod prysznic wybrałam japonki a papcie na pewno przydadzą mi się przed porodem, do przemierzania sali :)

7. 2 ręczniki - mały i duży

8. Strój kąpielowy (dwuczęściowy) - mam nadzieję, że uda nam się załapać na poród w basenie

9. Wkładki laktacyjne (u mnie Lansinoh)

10. Podkłady i majtki poporodowe

11. Maść na brodawki Lansinoh

12. Kosmetyki : polecam miniaturki. Zabierzcie je wg uznania

13.  Pomadka do ust - dziewczyny zwróciły mi uwagę na to by o niej nie zapomnieć

14. Coś na zabicie nudy: książka, gazeta, mp3

15. Jedzenie i napoje : batoniki, isotoniki, banany, woda z małym dzióbkiem, ulubiona herbatkaPo

16. Ulubiona poduszka :)

Mam nadzieję, że moja lista i tym razem Wam się przyda i że o niczym  w pośpiechu nie zapomniałam.
Na koniec dodaję być może już ostatnie zdjęcie z brzuszkiem...rozczulam się bardzo kiedy na nie patrzę.

16 komentarzy:

  1. Ten moment dla kobiety jest jakby nie było bardzo trudny, ale jakże cudowny. Tylko kobieta wie jakie to uczucie, kiedy ma się świadomość , że dajemy nowe życie. Nosi się 9m-cy pod sercem. To coś pięknego. Mój synuś ma dopiero 18tyg. 2 dni a kocham go najbardziej na świecie, bije jego serduszko we mnie, czuję jak się porusza. Jestem taka szczęśliwa.
    Życzę Ci spokojnego rozwiązania i czekam na pierwsze fotki z maleństwem :)
    Pozdrawiam
    www.matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zestaw u mnie był podobny , koszule tez z primarka- fajne są :) U mnie akurat dokumenty , wkładki laktacyjne i maść na brodawki okazały się calkowicie zbędne ale od przybydku głowa nie boli ;) Ja zamiast pomadki ochronnej miałam wazeline bo usta były tak suche ze nic innego mi nie pomagało ;)
    Wrzuccie do torby drobne monety naklepiej po funcie( mogą okazać się potrzebne aby kupić coś z maszyny oraz na oplate parkingowa gdyż nie wszędzie są darmowe.
    Czekam na pierwsze fotki synusia ♥ Szczęśliwego rozwiązania !!! Trzymamy z Ethankiem kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wlasnie problem z kupnem pizamki do karmienia, wiekszosc jest w misie, serduszka itp. Ja do swojej torby spakuje jeszcze laktator i butelke w razie "w" ale mam nadzireje ze sie nie przyda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w szpitalu były laktatory i butelki z jednorazowymi nakładkami. Nie trzeba było mieć swoich. Warto dowiedzieć się o tym wcześniej.

      Usuń
  4. Chyba nic więcej bym już nie dodała :)
    Czekam na wieści jak już Maluszek pojawi się na świecie i będziesz miała siły Nas o tym poinformować.
    Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. kochana, w szpitalu, w którym rodzilam na porodówce było owszem ciepło, ale na sali na oddziale panowało jakieś 17-18 stopni...

    OdpowiedzUsuń
  6. No kochana teraz to już czekamy :) pakunek jest, siły są, chęci pewnie też brakuje tylko Oliego :)
    Trzymamy kciuki ale widzę, że masz międzynarodowe wsparcie bo i z UK i z DE i te Pl-skie kciuki zaciśnięte :)
    Czekamy na pozytywne wieści a z czasem na wpis :) buziaki kochana :) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny brzuszek! :)
    Wkładki i lanolina Lansinoh najbardziej mi odpowiadały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz to już pozostaje tylko pogatulować dzielnej mamie :) Dużo zdrówka dla Was kochani i szybkiego powrotu do formy :) A maluszkowi duuużo snu żeby rósł zdrowy i silny :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć! Mam nadzieję, że u Ciebie już po wszystkim i dzidziuś cały i zdrowy poznaje nowy świat! :). Czekam na kolejny wpis w miarę możliwości i zapraszam do mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam, że wszystko się udało :) Zdrowia Wam życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  11. z tego co widziałam już jesteś po i oboje szczęśliwi wracasie do domu:)
    jeszcze raz gratuluję! :* trzymajcie się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję jeszcze raz:)
    Ja ostatnio wylądowałam w szpitalu na jeden dzień i musiałam zabrać swoją spakowaną torbę. Okazało się, że paru rzeczy brakuje i teraz przynajmniej wiem co jeszcze zapakować. Teraz jestem kompletnie spakowana i mogę czekać na rozpakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana to teraz czekamy na post weryfikacyjny - co się przydało, czy coś jeszcze było warto wziąć :-)
    Joanne.went.bananas

    OdpowiedzUsuń